Mój faworyt? Rasmentalism „Wyszli coś zjeść”

ramsentalism_wyszli_cosChłopaki z Rasmentalism „Wyszli coś zjeść” i pewnie zaraz wrócą. Zostawili nam do odsłuchu płytę.

Bardzo słoneczną, przepełnioną dobrym humorem, funkiem, radością i życiem. Dawno nie słyszeliśmy czegoś równie pozytywnego. Na płytce mamy 14 kawałków o bardzo wakacyjnych tytułach: Budzi na 13:00, Wyjdziesz na dwór? Ryzyko wróg najgorszy, Nie jest tak, Mur przy wolnym, Na horyzoncie, System Interwałów, Nocny, Film o nikim, nie jestem raperem, Dna butelek, on nie ja, świat zwariował w 29 lat.

Do tego stylówka na opakowaniu – bus z jedzonkiem, hamburger, ketchup i pies z kokardą. Robi się coraz chłodniej, wiatr coraz mocniejszy, deszcze padają, a tu słońce i letnie tematyczne brzmienia, właśnie dlatego mam w odtwarzaczu płytkę „Wyszli coś zjeść”.

Mam dla niej dużo pozytywnej energii, a jednak mimo wszystko wolę poprzednią płytę chłopaków, czyli za młodzi na Heroda. Jak zwykle większość rozbija się o bity, a te oni mają, oj mają.. super brzmienie, bujanka w bioderkach, rączka się buja.

Dlaczego lubię Rasmentalism „Wyszli coś zjeść”? Jeszcze ze względu na jeden aspekt – wspaniałych gości, których można posłuchać na płycie. A zagościli na niej: Quebonafidy znany z płyty Ezoteryka, dalej, możemy posłuchać Sokoła, Tomsona, Dwa słway i Sarius. Jednym słowem: miodzio! Albo lody na patyku.

Serdecznie polecam!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz