Chcesz zobaczyć czym był hip-hop? Przypomnij sobie takiej klasyki jak: Grammatik „Światła Miasta”, Molesta „Evenement”, albo Paktofonikę. Czujecie ten klimat? A może przypomnieć wam Killaz Group?
Proponuję zacząć od klasyków, weźmy na przykład Grammatik „Światła miasta”. Przypomnijmy, to druga kultowa płyta grupy, wydana w 2000 roku. Światła miasta zostały w całości wyprodukowane przez Noona, a na płycie znajdziemy takie perełki jak: nie ma czasu pomyśleć, każdy ma chwile, spacer, nie ma skróconych dróg, zwyczajne marzenia, wiatrucień, puste pokoje. Skład Grammatik tworzyli Eldo i Jotuze.
Płytka została wydana w kartonowym opakowaniu, tak zwanym Milu, przez co jest cienka i poręczna. Na okładce odbijają się światła nocnego miasta – w negatywach – dwa zdjęcia – na jednym światła są czerwone, na drugim białe. Na głównej okładce widzimy stolicę za dnia. Zdjęcie prawdopodobnie zostało zrobione z pałacu Kultury i Nauki. Kawałek „Każdy ma chwile” znalazł się w zestawieniu 120 najważniejszych polskich utworów hip-hopowych.
Na okładce tylnej możemy przyjżeć się drugiej stronie – czyli Pałacowi Kultury i Nauki, który wspina się ponad Warszawą. Myślę, że płyty nie da się przeoczyć, a wszystkim małolatom, którzy nie mieli okazji wychowywać się właśnie na tych bitach i tekstach serdecznie polecam odsłuch.
